13.11.2018

Zniesienie limitu składek ZUS – koszty wyższe niż korzyści

Warszawa, 13 listopada 2018 r. Ustawa dot. zniesienia limitu składek ZUS osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę zakłada, że osoby zarabiające rocznie powyżej 30-krotności średniej pensji będą płacić składki przez cały rok (dziś przestają je płacić po przekroczeniu w danym roku pułapu 30-krotności średniej pensji – w 2018 r. jest to kwota 133,3 tys. zł). Według raportu „Skutki zniesienia limitu składek na ZUS” przygotowanego przez Fundację Republikańską we współpracy z ABSL, wejście w życie Ustawy przyniesie efekty przeciwne od planowanych, znacząco podniesie koszty pracy, jest też niespójne z rządową Strategią na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.

Zgodnie z Oceną Skutków Regulacji (OSR) przygotowaną przez Ministerstwo Rodziny, zmiany dotkną około 350 tysięcy pracowników zarabiających na umowy o pracę powyżej 11.107,50 zł brutto miesięcznie, a wpływy do sektora publicznego miałyby wzrosnąć o około 5,6 mld zł rocznie. – OSR nie określiła jednak, jaki będzie wzrost kosztów zatrudnienia – zarówno w sektorze prywatnym, jak i publicznym, jaki będzie spadek dochodów pracowników, ilu pracowników potencjalnie zmieni formę zatrudnienia w celu optymalizacji swojego dochodu, ilu pracowników zdecyduje się na emigrację oraz czy i jak zmiana ta wpłynie na spadek konkurencyjności polskiego rynku pracy. Warto przeanalizować te czynniki, mówi Dominik Mazur, Wiceprezes Fundacji Republikańskiej.

Dla średniego wynagrodzenia w grupie pracowników, których obejmie zmiana, spadek wynagrodzenia netto po wprowadzeniu nowej ustawy wyniesie prawie 500 zł miesięcznie. Po stronie pracodawców nastąpi z kolei wzrost kosztów pracy. Całkowity wzrost składki na ZUS wyniesie 1.780 zł, jeśli zsumuje się składki płacone przez pracownika i pracodawcę.

Proponowane zmiany mogą spowodować zwiększenie liczby pracowników przechodzących na samozatrudnienie, którzy odprowadzają znacząco niższą składkę miesięczną do ZUS. Warto zauważyć, że już dziś Polska charakteryzuje się dużą wartością wskaźnika samozatrudnienia – według OECD wynosi on 20,7%, co daje 9. miejsce wśród państw członkowskich i 3. w Europie. Przechodzenie na samozatrudnienie spowoduje również obniżenie wpływów z tytułu PIT oraz wpłat do ZUS – w takim przypadku cel Ustawy znoszącej limit w postaci zwiększonych przychodów do budżetu nie zostanie osiągnięty.

Innym problemem może być kolejna fala emigracji. Pracodawcy obawiają się utraty konkurencyjności na rzecz zagranicznych rynków pracy, gdzie obciążenia podatkowe są niższe, czego efektem może być emigracja zarobkowa specjalistów za granicę – dobrze wykształceni, znający języki obce specjaliści bez trudu znajdą pracę w swojej specjalizacji w innych krajach, gdzie zarobią więcej.

Wejście w życie Ustawy dodatkowo zmniejszy efektywność polskiego rynku pracy. W publikowanym corocznie przez Światowe Forum Ekonomiczne „Global Competitiveness Report” konkurencyjność Polski jest niska ze względu na efektywność polskiego rynku pracy. W najnowszym rankingu kwalifikujemy się na 39. miejscu na świecie, jednak pod względem efektywności jesteśmy na 78. pozycji, za takimi państwami jak Kazachstan, Botswana czy Peru.

Nowa ustawa spowoduje także znaczny wzrost nierówności w wysokościach wypłacanych emerytur w przyszłości. Grupa dotknięta zmianami będzie w stanie uzbierać emerytury w wysokości nawet kilkunastokrotnie przekraczającej przeciętną wysokość świadczeń emerytalnych (np. przeciętny 35 latek, zarabiający dziś około 17 tys. zł brutto, mógłby otrzymać o około 1900 zł miesięcznie większą emeryturę). Spowoduje to pogorszenie wypłacalności Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i jeszcze silniejsze uzależnienie od budżetu państwa.

Warto zaznaczyć, że znaczna część pracowników zarabiających powyżej limitu składek jest związana z sektorem nowoczesnych usług biznesowych (średnie zarobki na stanowiskach specjalistycznych to ponad 11 000 zł miesięcznie brutto). Według danych ABSL zmiana dotknie ok. 35% zatrudnionych, a w segmencie badawczo-rozwojowym – nawet między 60 a 80%. Taka skala zjawiska stanowi realne zagrożenie dla tempa rozwoju tej dotąd dynamicznie rozwijającej się branży, w której tylko w ciągu ostatnich dwóch lat powstało ponad 65 tysięcy nowych miejsc pracy, a aż 74% przedsiębiorstw planuje poszerzyć swoją działalność, co świadczy o ambitnych planach rozwojowych.

Rządowa Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju (SOR) podkreśla rolę innowacyjnych przedsiębiorstw w realizacji ambitnych celów. Udział przychodów netto ze sprzedaży produktów innowacyjnych (nowych lub istotnie ulepszonych) w przychodach netto ze sprzedaży produktów, towarów i materiałów w przedsiębiorstwach przemysłowych i usługowych ma wynosić dla sektora usług kolejno: 3,3% w 2015 roku, 4,0% w 2020 roku oraz 6,0% w 2030 roku. Wiele przedsiębiorstw z sektora usług biznesowych to firmy o wysokiej innowacyjności (np. IT czy B+R), w związku z czym zniesienie limitu podniesie koszty pracodawców średnio o ponad 5% i może zmniejszyć nakłady na innowacyjność, badania i rozwój. W tym kontekście wprowadzenie Ustawy przyniesie przeciwne efekty do planowanych w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.

Wzrost kosztów pracy wysokiej klasy specjalistów spowoduje zmniejszenie atrakcyjności tworzenia w Polsce innowacyjnych miejsc pracy, co również jest sprzeczne z celami SOR, zakładającej m.in. tworzenie w naszym kraju miejsc pracy wysokiej jakości, a co za tym idzie – wysoko wynagradzanych.

 

RAPORT

 

Kontakt dla mediów:

Fundacja Republikańska
Kamil Orzeł
tel. +48 609 451 559
kamil.orzel@fundacjarepublikanska.org

ABSL
Łukasz Piasta
tel. +48 600 44 22 38
lukasz.piasta@webershandwick.pl